| < Styczeń 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
sobota, 07 stycznia 2017

2. TYDZIEŃ

8 STYCZNIA ‒ 1. NIEDZIELA PO EPIFANII – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

„Nie czyńcie sobie żadnych bogów obok mnie, ani bogów ze srebra, ani bogów ze złota”. 2 Mż 20,23

„Diabeł [wziął Jezusa] na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz”. Mt 4,8-10

Zachować słowo Boże

„W sercu moim przechowuję słowo twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie”. Ps 119,11

      Przechowujemy różne rzeczy. Przechowujemy pamiątki po naszych bliskich, listy, fotografie, podarunki, które nam przypominają związki z naszymi bliźnimi. Niektórzy ludzie przechowują w sercu urazy i długo pamiętają zniewagi i zadane rany.

      Psalmista Pański pisze, że w swoim sercu przechowuje sło­wo Boże. Powiada także na innym miejscu, że rozmyśla o słowie Bożym i przykazaniach we dnie i w nocy. Dlaczego to czyni? Odpowiedź jest bardzo prosta, aby nie zgrzeszyć przeciwko Bogu.

      Czytanie i słuchanie słowa Bożego, rozmyślanie o nim jest tarczą przeciwko złu, zaporą dla grzechu, który pragnie opanować nasze życie, bo jeśli grzech jest ciemnością, to słowo Boże jest światłością na ścieżkach naszego życia.

      Wielu ludziom wydaje się, że słuchanie słowa jest niepotrzebne. Wielu wydaje się, że wysłuchanie kazania w niedzielę wystarczy. Co ponadto, to czas stracony. Wielu nie bierze do ręki Biblii w ciągu tygodnia. To tak, jakby człowiek najadł się w niedzielę i w ciągu tygodnia nie potrzebował już pokarmu.

      Ale chociaż byśmy codziennie czytali słowo Boże, a nie zachowywali go w sercu swoim, to z tego jeszcze niewiele wynika, wszak św. Jakub pisze: „A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest” (Jk 1,22-24).

      Zachować słowo w sercu, znaczy wypełniać je i według niego żyć każdego dnia.

„Ach, zostań z swoim słowem, o drogi Zbawco nasz; w tym życiu nas i w owym zbawieniem błogim darz!” (Ś.K. 489,2). Amen.

Kazanie

Ks. Manfred Uglorz, Oto idą dni, Dzięgielów 2016, s. 72nn.

  9 STYCZNIA

„Hiskiasz śmiertelnie zachorował. I modlił się do Pana, który go wysłuchał i dał mu cudowny znak. Jednak Hiskiasz nie odwdzięczył mu się za wyświadczone dobrodziejstwo, gdyż jego serce wzbiło się w pychę”. 2 Krn 32,24.25

„Jezus rzekł [do opętanego]: Idź do domu swego, do swoich, i oznajmij im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował”. Mk 5,19

Moc słowa

„Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój”. Mt 8,8

      Pan Jezus przekraczał próg wielu domów. Chętnie przebywał w domu Marii i Marty w Betanii. Do celnika Zacheusza powiedział, że chce przyjść do jego domu. Faryzeusz Szymon zaprosił Jezusa do swojego domu i ugościł przy stole. Ale jest w Ewangelii św. Mateusza historia, która mówi o setniku mieszkającym w Kafarnaum, którego sługa zachorował. W trosce o jego zdrowie, udał się do Jezusa i prosił Go o pomoc. Jezus wyraził chęć udania się do domu setnika, by uzdrowić chorego sługę. Na słowa Jezusa: „Przyjdę i uzdrowię go” setnik zareagował: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój”.

Setnik uważał się niegodnym tego, aby Nauczyciel z Nazaretu, wielki cudotwórca wszedł do jego domu. Ale przede wszystkim słowa setnika świadczą o jego wielkiej wierze. Był przekonany, że Jezus nie musi przychodzić do jego domu, że może uzdrowić jego sługę, jeśli tylko wypowie odpowiednie słowo.

Słowo Chrystusa ma wielką moc. Zawarta jest w nim siła, która przemienia życie człowieka, leczy i koi rany. Jeśli człowiek ufa Chrystusowi i wierzy, że może to dziać się, co ono znaczy, wówczas nie wychodzi nadaremno z ust Zbawiciela. Jest ono jak słowo Boga, o którym prorok Izajasz pisze: „Jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem” (Iz 55,10.11).

Panie, otwieramy drzwi naszych domów, przyjdź i zamieszkaj wśród nas! Amen.

 10 STYCZNIA

„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność”. Iz 5,20

„Na to bowiem powołani jesteście, gdyż i Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady; On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego”. 1 P 2,21.22

Imię ponad wszelkie imię

„Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią”. Flp 2,10

      Słowa te, chociaż znajdują się w Liście św. Pawła do Filipian, pochodzą ze starochrześcijańskiego hymnu, w któ­rym mowa jest o poniżeniu i wywyższeniu Chrystusa, Syna Bożego. Chrystus po­niżony został na krzyżu, zaś wywyższony przez zmartwychwstanie. Jako zmartwychwstały, okazał się Panem, a więc darowane mu zostało imię, które jest ponad wszelkie imię, bowiem imię Pan w wypadku Chrystusa nie jest tytułem grzecznościowym, ale imieniem mówiącym o boskości Jezusa Chrystusa. W czasach Jezusa Chrystusa o Bogu, którego imię w Starym Testamencie brzmi Jah­we, mówiono, że jest Panem.

      Przed Chrystusem, jako Panem powinno się zginać wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. Całe stworzenie ma wielbić imię Pańskie.

      Wypowiadamy często imię naszego Zbawiciela, kiedy do Niego się modlimy, lub o Nim mówimy. Czy wypowiadamy je z czcią? Czy nasze kolana uginają się przed naszym Panem? Raczej wielu naśmiewa się z tych, którzy mają odwagę publicznie uklęknąć przed Chrystusem.

      Z czcią i szacunkiem powinniśmy wypowiadać imię naszego Zbawiciela. Przykazanie: „Nie bierz imienia Pana Boga Twego na­daremno, albowiem Pan nie zostawi bez kary tego, które je nadaremno bierze” dotyczy nie tylko imienia Bożego, ale także imienia naszego Zbawiciela.

„Imię Jezus, wiecznie świeże, zniszczyć go nie może czas, więc Jezusa imieniowi niechaj śpiewa każdy z nas” (ŚE. 787,1). Amen.

 

 11 STYCZNIA

„Nabożny zajmuje się sprawą ubogich”. Prz 29,7

„Niech wasz nadmiar wyrówna ich niedostatek”. 2 Kor 8,14

Bóg dla wszystkich

„Z jednego pnia wywiódł [Bóg] wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania”. Dz 17,26

      Apostoł Paweł przechadzając się po Atenach, widział wiele świątyń, w których czczono pogańskich bogów. Nie mógł nie zareagować na taką sytuację. Głosił więc Ateńczykom prawdę o jedynym Bogu, Stworzycielu wszystkiego. Ateńczycy zaciekawieni niezwykłą nauką, głoszoną przez Pawła, pytali go na areopagu, jaką naukę właściwie wyznaje.

      Apostoł Paweł, jako monoteista powiedział: „Z jednego pnia wywiódł [Bóg] wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania”. To znaczy, nie ma bogów narodowych, nie ma wielu bogów, jest tylko jeden Bóg, Stworzyciel wszystkiego i Pan wszystkich narodów. W tym Bogu „żyjemy i poruszamy się… Jego jesteśmy rodu” (Dz 17,28).

      Bóg dał Izraelowi przykazanie: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie”. I ono obowiązuje po wszystkie czasy, nie tyl­ko potomków Abrahama, ale każdego z nas, wszak wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, wszyscy wywodzimy się z jednego pnia.

        Ludzie dzielą się na tych, którzy mocno wierzą w jednego Boga, Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i na tych, którzy wierzą w wielu bogów oraz na tych, którzy w ogóle nie wierzą w Boga. Ale ci niewierzący także mają swoich „bogów”. Może to być umiłowanie samego siebie, poświęcenie swojego życia jakiejś pasji, może to być samochód, telewizor, kino, jakakolwiek rzecz, czy sprawa, której poświęca się niemalże cały czas i ofiaruje wszystkie siły. Pytacie: Jak to jest możliwe? Marcin Luter objaśniając 1. przykazanie, napisał: „Powinniśmy Boga nade wszy­st­ko bać się , miłować Go i ufać Jemu” oraz „to, na czym zawisnęło serce twoje i na czym ono polega, jest właściwie twoim Bogiem”. Amen.

 12 STYCZNIA

 „Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci”. Ps 103,8

„Objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi”. Tt 2,11

Miłość, która łączy

„Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?” Rz 8,35

      Z naśladowaniem Chrystusa nierozerwalnie związane jest cie­r­pienie. Uczeń Jezusa Chrystusa musi być świadomy tego, że jeśli jego Pana prześladowano, to będzie On nadal prześladowany w Jego uczniach. Doświadczył tego apostoł Paweł, najpierw prześladowca Chrystusa, a potem ża­r­liwy Jego wyznawca. Spotkało go prześladowanie i więzienie. Był wyśmiewany i kamienowany. Znak krzyża Chry­stusowego nosił na swoim ciele.

      Kto nie chodzi z Chrystusem w cierniowej koronie, nie wie co to znaczy być uczniem Jezusa Chrystusa. Cierpienie i prześladowanie nie oddala nas od Chrystusa, a raczej odwrotnie – przybliża. Tego doświadczał apostoł Paweł niemalże każdego dnia, dlatego pytał: „Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?”

      Nic nie może nas odłączyć od miłości Chrystusa. Znak krzyża Golgoty zawsze nam to przypomina i dlatego winniśmy go mieć nieustannie przed oczyma, aby nie zwątpić, nie upaść i nie po­błądzić.

      Średniowieczny mistyk, Tomasz a Kempis powiedział: „Otóż wszyst­ko zawiera się w krzyżu i wszystko w tym się streszcza, aby umrzeć samemu sobie: i nie masz innej drogi do żywota wiecznego i do prawdziwego wewnętrznego pokoju, prócz drogi krzyża świętego i codziennego umartwiania. Idź, dokąd chcesz, i szukaj, czego chcesz, a nie znajdziesz ani na niebie wznioślejszego, ani na ziemi bezpieczniejszej drogi nad drogę krzyża świętego”.

      Droga chrześcijanina – to droga krzyża.

„Kto z Chrystusem nie chodzi cierniem uwieńczony, ten nigdy nie posiądzie świętych dusz korony” (ŚE. 731,1). Amen.

 13 STYCZNIA

„Pan okaże ci łaskę na głos twojego wołania, gdy go tylko usłyszy, odezwie się”. Iz 30,19

„Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną!” Mk 10,47

 Wysławiać potęgę Boga

„Powstań, Panie, w mocy swojej, a będziemy śpiewać i wysławiać potęgę twoją!” Ps 21,14

      Tak apelował do Boga psalmista Pański. W świecie, w którym żyli starożytni Izraelici, liczyła się siła, przemoc, władza. Potomkowie Abrahama często musieli uznać wyższość sąsiednich narodów, które siały strach i niosły zniszczenie. Dlatego psalmista apelował do Boga: „Powstań, Panie, w mocy swojej, a będziemy śpiewać i wysławiać potęgę twoją!”. Bóg niejednokrotnie okazywał swą moc, przychodził z pomocą, wyzwalał z niewoli swój lud, chociaż czynił to czasem przy pomocy innych narodów, na przykład przy pomocy nieprzyjaciela wrogiego Izraelowi narodu.

      Ale czasem Bóg milczy i nie odpowiada na wołanie. Kiedy konający na krzyżu Jezus wołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”, niektórzy mówili, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz i Go wy­zwoli.

      Bóg okazuje także moc w słabości. Luter w jednej ze swoich heidelberskich tez powiedział; „Ponieważ ludzie nadużyli poznania Boga przez Jego dzieła, Bóg zechciał, by odtąd poznawano Go przez cierpienie, i zechciał odrzucić ową mądrość w sprawach nie­widzialnych; (zechciał też), by w ten sposób ci, którzy nie czcili Boga objawionego w dziełach, czcili Go ukrytego w cierpieniu (...), by w ten sposób nikomu już nie wystarczyło i nie przynosiło pożytku poznanie Boga w chwale i majestacie bez poznawania Go w uniżeniu i hańbie krzyża”.

      Czy Bóg w naszym życiu zawsze działa spektakularnie?

      Czasem wydaje się nam, że nie ma przy nas Boga, że nas opuścił. A jednak On jest przy naszym boku, działa, niesie pomoc, ale wszystko dzieje się w ciszy i słabości. Chrystus powiedział do apostoła Pawła: „Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości” (2 Kor 12,9).

        Chociaż Bóg nie odpowiada na nasze wołanie, to jednak nas słyszy i nadejdzie czas, kiedy przyjdzie z pomocą. Amen.

 14 STYCZNIA

„Najwyższego uczyniłeś ostoją swoją”. Ps 91,9

[Bóg poręczył …przysięgą] „abyśmy my, którzy ocaleliśmy, mieli mocną zachętę do pochwycenia leżącej przed nami nadziei”. Hbr 6,17.18

Jezus – Zbawiciel

„Anioł rzekł do Józefa: Maria urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego”. Mt 1,21

      W kręgu religii i kultury Starego Testamentu bardzo ważne było imię. Co nie miało imienia, lub nie zostało nazwane, nie istniało.

      Imię, które nadawano dziecku, miało określać jego przyszły cha­rakter, lub posłannictwo. Co znaczy imię Jezus?

      Imię Jezus znaczy: Jahwe jest zbawicielem. Imię Jezus wskazuje więc na Boga, jako Zbawiciela. Przed Jezusem z Nazaretu wielu nosiło to imię. Było wówczas jakby wyznaniem wiary noszącego to imię, a mianowicie, że Pan jest jego zbawieniem. Ale w wypadku Jezusa Chrystusa, naszego Pana, narodzonego w Be­tlejem, Jego imię mówi znacznie więcej. Wskazał na to anioł Pana, który Józefowi zwiastował narodzenie Jezusa z Marii: „nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego”. „Osoba, nosząca imię Jezus Chrystus jest, według znaczenia tego imienia, jedynym Zbawcą świata, uwalniającym od grzechu, jedynym Arcykapłanem, jednającym grzesznika z Bo­giem, jedynym Panem i Królem, który ratuje od wszelkiej trwogi i biedy, i że On zbawia od grzechu i śmierci tylko tych, którzy go za takiego uznają i wtedy doznają łaski i wiecznego zbawienia” (M. Luter).

      Jezus – to dla chrześcijanina najmilsze i najważniejsze imię na świecie. Budzi ono radość i wiarę, że dane jest nam zbawienie. Kto wypowiada to imię, musi je wypowiadać zawsze z czcią i dziękczynieniem Bogu za dar, który został nam dany w Je­zusie Chrystusie.

      Apostoł Piotr w czasie przesłuchania przed Sanhedrynem powiedział: „Nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12). Amen.

 

 

 

 

 

środa, 28 grudnia 2016
1. TYDZIEŃ

1. TYDZIEŃ

1 STYCZNIA ‒ NOWY ROK

Hasła biblijne:

„Znaj Boga (…) i służ Mu z całego swego serca i z duszy ochotnej, gdyż Pan bada wszystkie serca”. 1 Krn 28,9

„Bóg pokoju niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków”. Hbr 13,20.21

W imieniu Pana

„Wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszyst­ko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez niego Bogu Ojcu”. Kol 3,17

     Chociaż początek nowego roku jest umowny, to jednak wkra­czamy w nowy rok ze świadomością, że rozpoczyna się nowy etap naszego życia. Snujemy więc dzisiaj plany, zastanawiamy się jakie na początku nowego roku podjąć decyzje, co należy w nim wykonać, jaki będzie ten rok – dobry i szczęśliwy, czy też spotka nas doświadczenie. Kolejne dni przed nami są zakryte. Dlatego wkraczamy w nowy rok z modlitwą i prośbą o Boże prowadzenie i błogosławieństwo.

     U progu nowego roku otrzymujemy od Boga radę, wyrażoną w sło­wach Autora Listu do Kolosan: „Wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszyst­ko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez niego Bogu Ojcu”. Dzisiejszy dzień rozpoczynamy w imieniu naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Podobnie jutrzejszy i każdy następny. Każde dzieło i każdą podróż powinniśmy rozpocząć z imieniem naszego Pana na ustach i w sercu, powierzając się opiece Bożej.

     Dopóki świadomi będziemy, że nasz Zbawiciel każdego dnia chce iść z nami przez życie, ochraniać nas swoimi dłońmi, nieść pomoc w każdej chwili, tak długo możemy być spokojni i pewni, że podźwignięci zostaniemy w chwili upadku, ochronieni od złego, a jeśli nas coś złego spotka, to przecież po nim przyjdzie chwila wytchnienia i szczęścia. Po burzy zaświeci słońce.

     Rozpocznijmy więc dzisiejszy dzień i nowy rok, który jest przed nami w imieniu naszego Pana, Jezusa Chrystusa i naśladujmy naszego Zbawiciela, bo jedynie On jest najpewniejszym przewodnikiem w życiu! Amen.

Kazanie

Ks. Manfred Uglorz, Oto idą dni, Dzięgielów 2016, s. 57nn.

 

2 STYCZNIA

Hasła biblijne:

Boże! „Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie”. Ne 9,33

„Gdy się objawiła dobroć i miłość do ludzi Zbawiciela naszego, Boga, zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego”. Tt 3,4.5

Radość i chwała Pana

„Jeruzalem będzie mi radością, chwałą i ozdobą u wszystkich narodów ziemi. A gdy one usłyszą o wszelkim dobru, które im wyświad­czam, ulękną się i zadrżą z powodu wszelkiego dobra i wszelkiego dobrobytu, które Ja im przygotowuję”. Jr 33,9

     To jest głos Boga Izraela. Tak nakazał On wołać prorokowi Jere­miaszowi w ciężkich i trudnych dla ludu wybranego chwilach. Z powodu grzechów dotknęła potomków Jakuba karząca ręka Boża. Kraj zalała armia najeźdźcy z Północy. Babilończycy złupili kraj i zniszczyli Jerozolimę. Ale Bóg nie gniewa się na wieki. Nakazuje swojemu prorokowi zapo­wiedzieć zmianę, koniec niewoli, odbudo­wę stolicy Dawida. Jerozolima znowu będzie radością, chwałą i ozdobą Boga Izraela. Kiedy zobaczą to narody ziemi, zlękną się i zadrżą z powodu dobrobytu, w który opływać będzie naród wybrany. Dobro, które spotka Izrael będzie znakiem potęgi Boga i Je­go miłości do wybranych.

     Nadzieja Izraela jest nadzieją również dla nas. Bóg zawarł przez Chrystusa przymierze z wszystkimi narodami i zapo­wiedział, że nowa Jerozolima jest przygotowana dla tych, którzy Mu zawierzyli i w Nim pokładają nadzieję.

     Czy jest nadzieja dla Kościoła? Czy jest on „radością, chwałą i ozdobą u wszystkich narodów ziemi”? Tym powinien być. I tym bę­dzie jeśli spełniać będzie zadanie, które mu powierzono, a więc jeśli będzie świadkiem mocy Chrystu­sowego krzyża, jasną pochodnią wiary w ewangelię zbawienia, domem dla biednych i pokrzywdzonych, ręką opatrującą rany sponiewieranych i okaleczo­nych.

     Kościół jest oceniany inaczej aniżeli świeckie instytucje. „Taniec wokół złotego cielca” przystoi świeckim instytucjom, ale nie Kościołowi, którego skarbem jest ewangelia Jezusa Chrystusa.

     Kościół jest społecznością ludzi modlących się za światem i zgro­­madzeniem świadków Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela każdego wierzącego. Amen.

 

3 STYCZNIA

Hasła biblijne:

„Ruben rzekł do [braci]: Nie przelewajcie krwi!” 1 Mż 37,22

„Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz”. Łk 6,36

Wszyscy zgrzeszyli

„Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie”. Rz 3,23.24

     To ciężki zarzut. „Wszyscy zgrzeszyli”, a więc nie ma ani je­dnego sprawiedliwego. Każdy w życiu swoim splamił się jakimś grzechem. Wszyscy codziennie grzeszymy myślą, mową, uczyn­kiem i przez zaniedbanie, bowiem św. Jakub pisze, że „kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu” (Jk 4,17).

     Nad grzesznikiem ciąży wyrok Boży. Apostoł Paweł wyraża to w słowach: „Brak im chwały Bożej”, bowiem grzech jest ciemnością, oddziela od Boga, czyni człowieka nieużytecznym naczyniem. Ale apostoł Paweł pisze nie tylko o sądzie, lecz także głosi ewangelię: „I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie”. A więc dzięki łasce Bożej cofnięty jest wyrok.

     Bóg nie okazuje nam łaski dlatego, bośmy się nawrócili, poszukujemy społeczności z Bogiem, walczymy z grzechem. Bóg pochyla się nad nami, okazuje swoje miłosierdzie dzięki Chrystusowi, bowiem Chrystus dokonał naszego odkupienia, a więc wybawienia z mocy grzechu przez swoją krzyżową śmierć na Golgocie. Nie jest to więc tania łaska, ale droga, bardzo droga, bowiem zapłatą za nasz grzech jest krew Chrystusa. Bez Chrystusa zapłatą za grzech jest śmierć, dzięki Chrystusowi przyodziani jesteśmy darowaną nam sprawiedliwością. Św. Piotr pisze: „Nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego” (1 P 1, 18.19). Amen.

 

4 STYCZNIA

Hasła biblijne:

„Wstaję przed świtem i wołam o pomoc: oczekuję na słowo Twoje”. Ps 119,147

„Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu”. Flp 4,6

Moc w słabości

„Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości”. 2 Kor 12,9

     Apostoł Paweł w przeszłości był przedstawiany przez arty­stów różnorodnie, jako postawny mężczyzna, lub też jako niepozorny człowiek. Z listów apostoła Pawła wynika, że był człowiekiem chorym i słabym fizycznie. Słabość swoją nazywał cierniem wbitym w ciało. I był przekonany, że ma on powstrzymywać go przed pychą i wyniosłością.

     Choroba apostoła Pawła była widoczna i dlatego wielu odwracało się od niego. Apostoł zdawał sobie sprawę z tego, że jego osoba, wygląd, choroba może przeszkadzać w pochodzie ewangelii o Jezusie Chrystusie i dlatego – jak pisze – aż trzy razy prosił Pana, aby odstąpił od niego. Usłyszał wtedy: „Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości”.

     Łaską było dla Pawła objawienie się mu Chrystusa pod Damaszkiem. Łaską było powołanie Pawła-prześladowcy Kościoła Bożego na apostoła narodów. Łaską było, że może głosić ewangelię o Chrystusie. To powinno było Wielkiemu Apostołowi wystarczyć i powinien przemyśleć to, że pełnia mocy Chrystusa objawia się w słabości. W słabości objawiła się zbawienna łaska Boża. W hańbie krzyża objawiła się moc Syna Bożego nad śmiercią, przeto także teraz, w życiu Pawła, w jego słabości objawia się moc i chwa­ła ewangelii. Tak też rozumiał apostoł Paweł swoje powołanie.

     Powinniśmy zrozumieć to, że nie w naszych zasługach i nie w naszych dokonaniach w Kościele najbardziej wywyższany jest Chrystus, ale że w cichości naszego serca i mrówczej pracy, a nawet w niepozornych działaniach Chrystus objawia swoją zbaw­czą moc w Kościele i w świecie. Także Kościół nie powinien pysznić się bogactwem materialnym, ale jego chlubą powinno być bogactwo łaski Bożej i działanie, świadectwo o Chrystusie wobec świa­ta. Amen.

 

5 STYCZNIA

Hasła biblijne:

„Radość mają ci, którzy doradzają pokój”. Prz 12,20

„Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani”. Mt 5,9

Wysławiać imię Pana

„Będę cię, Panie, wysławiał między narodami i będę śpiewał imieniu twemu”. Ps 18,50

     Dlaczego psalmista wyznawał: „Będę cię, Panie, wysławiał mię­dzy narodami i będę śpiewał imieniu twemu”? Czy miał ku temu jakieś szczególne powody?

     Psalm 18. w Starym Testamencie przypisany został królowi Dawidowi. Dawid wspominając zwycięstwa nad wrogami, Bożą pomoc w chwilach trudnych, łaskawe prowadzenie Boga, wiedział, że należy się za to Bogu wdzięczność. Dlatego chce wysławiać imię Boga Izraelskiego, głosić Jego chwałę między na­rodami.

     Wiele dobrego doznał Dawid z ręki Bożej. Ale my znacznie więcej doświadczamy Bożej dobroci w życiu. Łaskawy Bóg zmiłował się nad nami, nad wszystkimi ludźmi ziemi. Wszystkich ludzi uznał za swoje dzieci, dał im swojego Syna, Jezusa Chrystusa, aby w Nim i przez Niego mogli wołać do Boga i wielbić Go.

     Największym darem Boga dla nas jest Chrystus, który dla naszego zbawienia położył swoje życie na drzewie krzyża Golgoty. I to krzyż Chrystusa jest przede wszystkim wezwaniem do uwielbiania Boga. Setnik na Golgocie, widząc znaki towarzyszące śmierci Jezusa, wyznał, że jest On prawdziwym Synem Boga. Wysławiajmy Boga za to, co dla nas uczynił! Głośmy między ludźmi chwałę Jego! Śpiewajmy na cześć Boga hymny i pieśni pochwalne! Bądźmy żywymi świadkami dobroci i łaski naszego Boga, objawionej w Jezusie Chrystusie, naszym Panu i Zbawicielu! Amen.

 

6 STYCZNIA – ŚWIĘTO EPIFANII

Hasła biblijne:

„Każdy but skrzypiący przy chodzie, i płaszcz krwią zbroczony pójdzie na spalenie”. Iz 9,4

„Nawiedzi nas światłość z wysokości, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju”. Łk 1,78.79

Objawiona Światłość

„Ciemność ustępuje, a światłość prawdziwa już świeci”. 1 J 2,8b

     Słowo ‘epifania’ znaczy ‘objawienie’. W Święto Epifanii mówimy o objawieniu się chwały naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

     Hasło Święta Epifanii – chociaż pochodzi z 1. Listu św. Jana – związane jest z ewangelią o mędrcach (Mt 2,1-12), która czytana jest w kościołach w Święto Objawienia Pańskiego od samego początku jego ustanowienia. Świat pogan spowity był w ciemności niewiary i nieznajomości Boga (por. Rz 1,18-32). Gwiazda, którą ujrzeli mędrcy, prowadziła ich do źródła prawdziwej światłości Bożej, do Jezusa Chrystusa.

     Jezus Chrystus powiedział o sobie: „Ja jestem światłością świa­ta; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość” (J 8,12). Słowa te znaczą, że On jest zapowiedzianym objawieniem się chwały Bożej, że na Jego obliczu jest blask Najwyższego, że jest On obrazem żywego Boga. Ale to też oznacza, że światło życia dane w Chrystusie, rozprasza mroki naszych serc, że grzech ustępuje, a zło i śmierć są skompromitowane.

     Wraz z przyjściem i objawieniem się chwały Chrystusa „Ciemność ustępuje, a światłość prawdziwa już świeci”. Gdzie jest Chrystus, tam jest światłość i ciemność ustępuje. Ustępuje ona w życiu politycznym, gospodarczym, codziennym każdego człowieka. Tam gdzie nie ma Chrystusa, tam są waśnie, defraudacje, gospodarcze przekręty, zdrady, pomówienia, gwałty i niegodziwości.

     Niejeden z nas dzisiaj mówi: ciężko mi i źle. Ale dlaczego ciężko i źle? Czy tylko dlatego, że coś się w naszym życiu nie wiedzie? Że brak siły do działania? Ciężko i źle jest nam przede wszystkim wtedy, kiedy nie ma w nas Chrystusa i Jego światła, bowiem ono rozprasza mroki i czyni nasze życie – pomimo niedostatków – radosnym i szczęśliwym. Amen.

 Kazanie

Ks. Manfred Uglorz, Oto idą dni, Dzięgielów 2016, s. 67nn.

 

7 STYCZNIA

Hasła biblijne:

„Kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym. Przez Pana się to stało. I to jest cudowne w oczach naszych”. Ps 118,22.23

„Fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus”. 1 Kor 3,11

Przystąpmy do tronu łaski

„Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze”. Hbr 4,16

     Biblia posługuje się pewnymi obrazami, mającymi swe źródło w spo­łeczno-politycznych realiach narodów w czasach, w których lud izraelski wszedł na arenę dziejów. Starotestamentowe obrazy i metafory zostały przeniesione na grunt Nowego Testamentu. Żyją one w naszej wyobraźni do dnia dzisiejszego.

     W powyższych słowach, wyjętych z Listu do Hebrajczyków, czytamy o tronie łaski. Żydzi czasem zamiast użyć słowa Bóg, używali zwrotu: tron łaski. Słowa autora Listu do Hebrajczyków, zgodnie ze zwyczajem w ju­daizmie w czasach Jezusa i Jego apostołów, mogą więc znaczyć, że powinniśmy przystąpić do Boga, który jest dla nas łaskawy.

     Przystąpić do Boga, to znaczy otworzyć się na Boga, jak On w swojej łaskawości jest dla nas otwarty, jak pochyla się nad nami i ma nas w swojej opiece. Przystąpić do Boga łaski znaczy, zaufać Bogu, powierzyć się Jego opiece i prowadzeniu. A to powinniśmy uczynić dlatego, aby w stosownej porze, kiedy będziemy potrzebowali pomocy i wsparcia, kiedy upa­dniemy, kiedy grozić nam będzie niebezpieczeństwo, dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę.

     Przystąpić do Boga z ufną odwagą, znaczy stanąć przed obliczem Bożym w modlitwie i przez Jezusa Chrystusa prosić o łaskę i miłosierdzie. Przystąpić do Boga, znaczy wziąć do ręki Biblię i czy­tać ją. Znaczy też przystąpić do Stołu Syna Bożego, aby w sakramencie pojednać się z Bogiem, uzyskać odpuszczenie grze­chów, posilić się, i w mocy pokarmu Bożego kroczyć przez życie, będąc pewnym, że Boża łaska czuwa nad nami, że miłosierna dłoń obdarza nas codziennie hojnymi darami.

Ucieczka przed Bogiem nie jest ratunkiem. Ratunkiem jest związanie swojego życia z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, jedynego Pośrednika. Amen.