| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
wtorek, 08 stycznia 2013
0

Spis treści

  1. Powołanie Abrahama
  2. Boża obietnica
  3. Posłuszeństwo Abrahama
  4. Abraham mężem pokoju
  5. Abraham i Melchisedek
  6. W Bożej szkole cierpliwości
  7. Abraham – Sara – Hagar
  8. Widzący Bóg
  9. Przymierze z Abrahamem
  10. Znak przymierza
  11. W dąbrowie Mamre
  12. Abraham mężem modlitwy
  13. Abraham i Abimelech
  14. Dwaj synowie
  15. Abrahamowa Golgota
  16. Błogosławiona troska

Przedmowa

     Wiara jest ze słuchania słowa Bożego. Nie może jej zrodzić i ukształtować żadne słowo, chociażby naj­piękniejsze. Jedynie to, które wychodzi z ust Bożych urabia serce, uczy pobożności i posłuszeństwa Bogu. Bez kontaktu ze słowem Bożym uczucia stają się płytkie, a wiara namiastką. Reformacja poprzez hasło: „Jedynie słowo” głośno i dobitnie nawoływała do szukania kontaktu i społeczności z Bogiem przez Jego słowo i rozbudzone życie modlitewne. Ks. doktor Marcin Luter pragnął, aby chrześcijanie wszystkich cza­sów każdego dnia .znajdowali się pod działaniem Bożej prawdy.

     Życzenie naszego Reformatora, za którym stoi autorytet Biblii, można realizować poprzez codzienne studiowanie Pisma Świętego, w zaciszu własnego domu, lub przez uczestniczenie w codziennych nabożeństwach w Kościele. Nie wszędzie jest żywa ta praktyka. W Pa­rafii, w której byłem duszpasterzem, od wielu lat odby­wały się tygodniowe, wieczorne nabożeństwa. Niniejszy cykl rozmyślań, poświęcony patriarsze izraelskiemu, Abrahamowi, jest pokłosiem kazań wygłoszonych w drugiej połowie roku 1986 właśnie w czasie takich nabożeństw. Z tej przyczyny styl rozmyślań bliski jest pierwowzoru. Było nim żywe, mówione słowo.

10:10, mku841 , Śladem Ojca Wiary
Link
1

Powołanie Abrahama

I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę.

1 Mż 12,1

I.      Spośród wielkich mężów Starego Testamentu zapew­ne najlepiej znana jest nam postać patriarchy Abrahama. Pamiętamy wiele szczegółów z życia tego wielkiego słu­gi Bożego. Ta niezwykle barwna postać nakreślona już w dzieciństwie przed oczyma naszymi, towarzyszy nam stale w życiu. Dlaczego tak jest? Czy Abraham to wielki wódz, bohater, mąż stanu, od czynów i decyzji którego zależała historia ludzkości?

     Abraham znalazł się na kartach historii biblijnej nie dzięki swoim niezwykłym czynom, lecz jedynie z woli Bożej. Wszechmogący powołał go na protoplastę naro­du izraelskiego, a on okazał się godnym powołania. Czy warto jednak Abrahamowi poświęcić tyle czasu i uwagi jak zamierzamy? Abraham należy już przecież do historii i jest ojcem narodu izraelskiego, do którego my według ciała nie należymy. Czy nasze zainteresowanie osobą Abrahama nie mija się więc z celem naszych po­szukiwań głębi wiary, która przecież nie buduje się na nikim innym, jak tylko na Chrystusie Jezusie?

     Apostoł Paweł nazwał Abrahama ojcem wszystkich wierzących. Nowy Testament poświęca protoplaście Izraela wiele miejsca. Ten wielki mąż Boży, chociaż nie pozbawiony wad, zarówno dla ludu izraelskiego, jak i dla nas, nowego ludu Bożego, odkupionego krwią Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, jest przykładem posłuszeń­stwa Bogu, prawdziwej wiary i gotowości poświęcenia wszystkiego Wszechmogącemu. Warto bliżej przyjrzeć się Abrahamowi, pójść razem z nim po drogach obieca­nej mu Ziemi, usiąść w namiocie jego, wyjść razem z nim pod gwiaździste niebo, towarzyszyć mu na jego „krzyżowej” drodze do ziemi Moria.

II.      Historia samoobjawienia się Boga człowiekowi po­siada początek w Haranie. Ślady obecności Stworzy­ciela w świecie po upadku człowieka coraz bardziej się zacierały. Człowiek po tych śladach nie umiał poznać Boga. Poznanie Boga oparte na żywej społeczności z Bo­giem zastąpione zostało ludzkimi domysłami na temat tego, co nie jest materialne lecz duchowe. Coraz większa ciemność ogarniała rodzaj ludzki, bowiem Bóg postano­wił milczeć. Sporadycznie jedynie interweniował w życie ludzi.

     Bóg jednak przerwał milczenie. Stało się to ponad trzy tysiące lat temu. W Haranie mieszkał wówczas człowiek imieniem Abram, któremu Bóg później zmie­nił imię na Abraham. Do Abrama w Haranie Wszechmo­gący przemówił: „Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę”.

     Trzy wydarzenia w dziejach zbawienia są najważ­niejsze, a mianowicie: wcielenie Syna Bożego, Jezusa

     Chrystusa, zawarcie przymierza synajskiego przez Boga z ludem izraelskim oraz objawienie się Boga Abrahamowi. Bez powołania Abrahama nie byłoby przymie­rza synajskiego i krzyża Golgoty. Przerwanie milczenia przez Boga, powołanie Abrahama zmierzało ku tym wydarzeniom. Boży głos: „Wyjdź z ziemi swojej” zapo­czątkowało nową erę, historię objawienia i zbawienia.

     Jakże więc ważne jest to wydarzenie, opisane w Bi­blii, że był w Haranie człowiek imieniem Abram, w ży­cie którego wkroczył Bóg! Można je przyrównać do brzasku dnia, lub wyjazdu pociągu z długiego, ciemnego tunelu. To, co było przed powołaniem Abrahama, było błądzeniem w ciemnościach, szukaniem drogi podczas gęstej mgły. Z chwilą odezwania się Boga do Abrahama w mrokach świata zamigotało światło, wyty­czona została droga marszu dla całej ludzkości. Przed czterema tysiącami lat w Haranie rozpoczęła się realizować historia zbawienia. Światło, które wtedy zamigotało świeci również i nam zwielokrotnioną mocą dzięki dalszemu objawieniu i przemawianiu Boga po­przez proroków, głównie Jezusa Chrystusa (Hbr 1,1).

    Zasłonięte jest mgłą tajemnicy życie Abrahama przed objawieniem się mu Boga. Wiemy jedynie, że był człowiekiem bogatym. Rodzina jego pochodziła z Ur Chaldejskiego. Ale co skłoniło jego ród do opuszczenia rodzinnego miasta? Czy chodziło jedynie o znalezienie nowych pastwisk dla licznego stada owiec? A może jakiś wewnętrzny niepokój spowodował, że rodzina Abra­hama szukała dla siebie nowej ojczyzny? Może Abraham poszukiwał dla siebie nowej możliwości wyrazu swojej osobowości i sądził, że znajdzie ją wśród obcych?

     Pytania można mnożyć. Pozostajemy tu jednakże jedynie w kręgu domysłów. Jedno jest pewne — Bóg znalazł Abrahama na jego drodze życia. Bóg jeśli zechce zawsze znajdzie człowieka. Ludzkie poszukiwania Boga są daremnym wysiłkiem, błądzeniem po bezdrożach, szukaniem w ciemności. Jeśli Bóg nie da się człowiekowi znaleźć, człowiek nigdy Boga nie znajdzie. Może czło­wiek dostrzec ślady Jego obecności w świecie, jednakże sam Bóg pozostanie ukryty. Dotknięcie Wszechmocnego otwiera uszy i serca na głos i światło Pana stworzenia.

     Bóg dokonuje wyboru. Z całą pewnością Abraham nie zasłużył na Boży wybór. Biblia nie ukrywa wad protoplasty narodu izraelskiego. Bóg dokonując wyboru, sam rozpoczął dzieło kształtowania wiary i życia Abrahama. Boży wybór nie kończy procesu przemiany osobowości i charakteru człowieka, lecz go rozpoczyna. Jak garncarz bierze do ręki bezkształtną masę gliny i z niej formuje użyteczne naczynie, tak Bóg w swej mą­drości kształtuje człowieka. Wszechmogący powołując Abrahama zamierzał dopiero uczynić z niego ojca wiary i podjął trud kształtowania tych wszystkich, którzy jak Abraham są gotowi odpowiedzieć Bogu posłuszeństwem.

     Spoglądając na początek drogi Abrahama z Bogiem, świadomi również naszego powołania w Jezusie Chrys­tusie, Panu i Zbawicielu naszym, nie możemy nigdy za­pomnieć, że to dzięki Bożej decyzji jesteśmy Jego umi­łowanymi dziećmi. Słowa Pana Jezusa skierowane do uczniów: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybra­łem” (J 15,16a), pozostają na wieki aktualne. Niezależnie od naszych etycznych kwalifikacji, Bóg w Jezusie Chrystusie powołuje nas, obdarza swoim błogosławieństwem i ubogaca darami zbawienia. Jeśli nawet na chwilę o tym zapomnimy, sprzeniewierzamy się naszemu świętemu powołaniu. Człowiek jest skłon­ny raczej w sobie upatrywać początek odnowy, przeto musi on nieustannie żyć w przeświadczeniu, że Bóg jest przyczyną zbawienia, że On powołuje i sprawia w nas chęć do nowego życia.

     Wszechmogący Bóg w sposób absolutnie wolny, jako suwerenny Pan stworzenia, powołuje nas, przetwarza w Jezusie Chrystusie, w swoim Synu czyni nowymi stwo­rzeniami, wciela w nowy lud, który za pasterza posiada jedynie Chrystusa Jezusa, a za przykładem Abrahama, ojca wierzących, oczekuje wypełnienia obietnic i nowej ziemi. Wszystko jest z Boga, nawet myśli nasze o Nim i naszym powołaniu.

III.      Wielkie i święte jest nasze chrześcijańskie powołanie. Apostoł Paweł za nie błogosławi Boga. „Błogosławio­ny niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrys­tusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej”. Pamiętajmy o naszym powołaniu, błogosławmy Boga, prowadźmy święte i nienaganne życie! Amen.

10:06, mku841 , Śladem Ojca Wiary
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9