| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
piątek, 30 listopada 2012

Życie w wolności

     Według zwiastowanej przez Pawła ewangelii, człowiek, niezależnie od pochodzenia i stanu, zostaje usprawiedliwiony z łaski Bożej przez wiarę w Chrystusa Jezusa bez uczynków z prawa (Rz 3,21.28; 4,4; Ga 2,16). Mając na uwadze tą fundamentalną prawdę objawioną w Chrystusie, Wielki Apostoł nauczał o nieużyteczności praktyk religijnych, nakaza­nych przez prawo, w tym również obrzezania (Ga 4,10; 5,12), przede wszyst­kim zaś piętnował ufność w nich pokładaną, będącą wynikiem niezrozu­mienia Bożej ekonomii zbawienia. Wszyscy, nawet wierzący w Jezusa Chrystusa, pokładający ufność w uczynkach nakazanych przez starotestamentowe prawo, objęci są przekleństwem.

Wolność od prawa

     Wraz z przyjściem Chrystusa, a więc z chwilą nadejścia wiary, którą Duch Boży nieustannie budzi w sercach przez ewangelię, człowiek przestał być pod opieką prawa Starego Przymierza (Ga 3,25). Przyjście Syna Bożego, poddanego również prawu (Ga 4,4), spowodowało wyjście wierzącego w moc zbawczej ofiary Chrystusa spod kurateli prawa (Rz 7,1-6). Tego nie mógł uczynić człowiek o własnych siłach. Wyzwolenie dokonało się przez wydarzenie historyczne, na Golgocie, między grzesznikami, lecz z inicja­tywy Boga. Chrystus wziął na siebie ciężar gniewu Bożego. Chry­stus „wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas prze­kleństwem” (Ga 3,13). „Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli” (Ga 5,1). On jest końcem prawa (Rz 10, 4), a więc kresem, eschatologiczną granicą, wyznaczającą panowanie prawa. Wraz z przyj­ściem Chrystusa nadeszła era wolności od prawa. Człowiek nie wysłużył sobie wolności. Została mu ona darowana przez Boga z łaski okazanej w Chrystusie Jezusie.

     Wolność od prawa nie jest pobłażaniem grzechowi i namiętnościom ciała, a więc wyuzdaniem i rozpasaniem moralnym. Apostoł Paweł zdecy­dowanie wystąpił przeciwko libertynom korynckim, dla których wolność od prawa znaczyła tyle, co wolność do grzechu i lekceważenie wszelkich norm etycznych. Korynt, słynny z wielkiej liczby nierządnic i wszeteczników, stanowił zagrożenie dla chrześcijan, którzy nie dość gorliwie życie swoje po­święcili Chrystu­sowi. Chrześcijanie wciągnięci w wir rozpusty, nieczy­sto­ści i nierządu, usprawiedliwiali swoje postępowanie źle rozumianą wolnością chrześcijań­ską. Paweł, piętnując takie postępowanie, zdecy­dowanie oświadczył: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest po­żyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić” (1 Kor 6, 12).

     Apostoł Paweł stawia jakby dwa warunki dla tych, którzy wolni są od prawa: „nie wszystko jest pożyteczne” i „nie dam się niczym zniewolić”. Jeśli pierwszy warunek ma na uwadze dobro człowieka i wskazuje na granicę wolności, to drugi uczy rozróżnienia prawdziwej wolności od swo­body moralnej i niewoli pożądliwościom ciała.

     Wobec Boga spożywanie jakiegokolwiek pokarmu jest rzeczą obo­jętną, jednakże nie jest indyferentną kwestia czystości ciała. Współżycie seksualne z nierządnicą, narusza godność ludzkiego ciała, które jest włas­nością Chrystusa i świątynią Ducha Świętego. „Pokarm jest dla brzucha, a brzuch dla pokarmów; ale Bóg zniszczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała” (1 Kor 6, 13). Paweł stawiając retoryczne pytanie: „Czy nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi?”, przypomina Koryntianom, że chrze­ścijanin nie tylko duchowo, lecz również cieleśnie przynależy swojemu Panu, a co w kręgu kultury greckiej było czymś nowym i nie­pojętym. Występująca pomiędzy Chrystusem a wierzącym od chwili jego chrztu wspólnota życia, śmierci i zmartwychwstania, zobowiązuje chrześcijanina do poświęcenia się Chrystusowi i zachowania w ciała czystości, przy­należącego jako inte­gralna część osoby do Pana. Czy wolno to, co jest własnością Chrystusa od­dać nierządnicy? Kto łączy się z wszete­cznicą jest z nią jednym ciałem (1 Kor 6,16). Przez życie w wszete­czeństwie dzieje się więc pewne zło, którego skutki wymierzone są przeciwko nadużywają­cemu wolności. „Kto zaś łączy się z Panem jest z nim jednym duchem” (1 Kor 6, 17). Wolność od prawa i litery prawa jest służbą Chrystusowi.

     Potrzeba zachowania czystości ciała wynika z samej istoty wiary chrześci­jańskiej, rodzącej się w społeczności z Chrystusem i podążającej ku pełnej wspólnocie życia z Nim. Do podniesienia godności ciała ludzkiego przy­czynia się również Duch Święty, który upodobał sobie za mieszkanie ciało wierzącego. Paweł pyta: „Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga i że nie należycie też do siebie samych?” (1 Kor 6,19). Ciało uświęcone przez Ducha na wzór świątyni przez obecność chwały Jahwe, nie może zostać splugawione przez wszeteczeństwo uprawiane najczęściej z nie­rządnicami kultowymi. „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest poż­yteczne”(1 Kor 6,12a). Wolność od prawa nie upoważnia nikogo do życia, które powoduje rozer­wanie więzów z Chrystusem, darującym prawdziwą wolność. Rozerwanie tych więzów niesie z sobą straszliwą tyranię pożądliwości.

Wolność od mocy grzechu

     Grzech nie został tak dokładnie opisany w żadnej tradycji nowotesta­mentowej, jak przez apostoła Pawła. Istotę grzechu i jego skutki Wielki Apostoł opisuje w powiązaniu ze swoimi myślami o prawie

     Paweł rozpatruje temat wolności od mocy grzechu w powiązaniu z tematem wolności od prawa. Na szczególną uwagę zasługują 7. i 8. rozdział Listu do Rzymian oraz List do Galacjan, gdzie jednak to powiązanie nie występuje z taką ostrością.

     Paweł rozpatruje związek prawa z grzechem dialektycznie. Prawo przy­czyniło się do ożywienia grzechu, ale wobec grzechu stoi w wyklu­czającej się sprzeczności. Prawo i przykazanie są święte, dobre, spra­wie­dliwe i duchowe, grzech zaś związany jest z cielesnością (Rz 7,14). Człowiek będąc w niewoli prawa grzechu, czyni zło, którego według człowieka wew­nętrznego nie chce czynić i nienawidzi. Grzech rodzi się w sferze cieles­ności, prawo zaś będąc duchowe, zdecydowanie potępia grzech, lecz nie może człowieka uwolnić od prawa grzechu i śmierci.

     Grzech płaci śmiercią za służbę swojemu niewolnikowi. Grzech i śmierć przenikają człowieka cielesnego, zaprzedanego w niewolę grzechu (Rz 5,12.17; 1 Kor 15,21). „Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23). Niewola grzechu prowadzi do śmierci (Rz 6,16; 8,6). Grzech ujawnia swoje panowanie w śmierci (Rz 5,21). Apostoł Paweł rozumie śmierć jako naturalne umieranie. Ostatecznie zostanie ona potwierdzona poprzez wyrok potępiający, wydany na grzesznika w dniu sądu.

     Panowanie grzechu i śmierci jest nieznośną niewolą i tyranią, której pęta nikt nie może zrzucić z siebie o własnych siłach. Tragizm sytuacji wyraża Paweł w okrzyku: „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (Rz 7,24). Zakon okazał się bezsilny wobec ciała i grzesznej natury człowieka. Paweł jest jednak zwiastunem uwolnienia z niewoli grzechu i śmierci. Koniec niewoli mocy grzechu i śmierci jest darem Bożym w Synu, Jezusie Chrystusie, który „…w postaci grzesznego ciała, ofiarujące je za grzech, potępił grzech w ciele” (Rz 8,3).

     Uwolnienie od mocy grzechu w myśli teologicznej Pawła, pojmowane jest jak zbawczy czyn Boga w Jezusie Chrystusie. Z lektury pism Pawło­wych zdaje się wynikać, że Wielki Apostoł, jest świadomy tego, iż dokona­nego zbawienia nie da się wyrazić i opisać przy pomocy jednego pojęcia, obrazu lub jednej idei, lecz kilku obrazów zaczerpniętych z kręgu myśli świata starożytnego. Paweł najczęściej zbawczy czyn Boga nazywa uspra­wiedliwieniem, pojednaniem, przebłaganiem i odkupieniem.

     Pojednanie dokonane przez samego Boga w Chrystusie Jezusie suponuje uprzednie zerwanie przez człowieka więzi z Bogiem (2 Kor 5,18; Rz 5,10). W Chrystusie ta więź została przywrócona. Wierzący, mając pokój z Bogiem, uwolnieni zostali od winy za grzechy i „stojąc w łasce” (Rz 5, 2), żyją w wolności wiary, która rodzi życie.

Wolność jako zadanie

     Człowiek jest niewolnikiem mocy grzechu tak długo, dopóki nie zostanie przez chrzest zespolony z Chrystusem, a wtedy jako nowe stworzenie, żyjąc w erze i porządku łaski, w wierze w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, wolny jest od zakonu, grzechu i jego skutków, co jednak nie oznacza, że wolność od prawa i mocy grzechu upoważnia do lekceważenia świętości przykazania i niebezpieczeństwa skłonności do złego. Paweł wyklucza z życia chrześcijanina wszelkiego rodzaju nihi­lizm moralny.

     Wolność chrześcijanina jest niezależnością od prawa i mocy grzechu, od tego wszystkiego co jest złem i rodzi zło, lecz nie od dobrego, w które winien owocować wierzący, jako sługa Jezusa Chrystusa. Dlatego Paweł w Liście do Galacjan pisał: „Wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości” (Ga 5,13). Wolność, w której należy wytrwać, jest wezwaniem do okazywania miłości. Prawdziwa wolność prowadzi do wypełnienia całego prawa Bożego przez miłość i wzajemne dźwiganie brzemion (Ga 5,14; 6,2). Wiara jest bowiem czynna w miłości (Ga 5,6). Apostoł Paweł zwiastuje wolność, nie tylko jako wolność „od”, lecz także jako wolność „dla” i „do”. Wolni jesteśmy od prawa dla ewangelii, od ciała grzechu dla życia w Duchu, od grzechu i jego mocy dla łaski daro­wanej w Chrystusie, od śmierci do życia wiecznego. Wolność jest więc nowym stylem życia tych, którzy przez chrzest zostali zespoleni z Chrystusem i w wierze realizują swoje powołanie jako synowie i córki Boże. „Wykupienie tych, którzy byli pod zakonem” - według apostoła Pawła - zaowocowało w usynowieniu nie­wolników zakonu i grzechu. Synostwo Boże wierzących w Chrystusa, oznacza między innymi, właśnie obda­rowanie wolnością, która przysługuje jedynie dzieciom Bożym (Ga 4,5-7). Wierzący otrzymują ducha synostwa (Rz 8,15), w którym wołają do Boga: Abba, Ojcze! Darowana wolność jest przeto nakierowaniem na Boga i przejawia się w aktywności pogłębiania życia w społeczności z Chrystusem i w służbie miłości dla bliźniego. Wolność jest więc nie tylko łaskawym darem Bożym, ale również zadaniem dla człowieka.

     Najpierw zadanie to polega na zachowaniu wolności. Paweł napominał Galacjan omamionych przez judeochrześcijan: „Stójcie niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Ga 5, 1). Wszelkie poszu­kiwanie sprawiedliwości z uczynków prawa jest ponownym poddaniem się w niewolę prawa i odpadnięciem od Chrystusa i łaski (Ga 5,4). Libertynów z Koryntu napomina zaś Wielki Apostoł, aby nie bezcześcili swojego ciała przez nierząd, gdyż także ciało jest własnością Pana. Jednakże nie w tym wyczerpuje się pojmowanie wolności jako zadania. Wolność, jak już to zostało powiedziane, przede wszystkim przejawia się w aktywnym działaniu i okazywaniu miłości.

     Dla Pawła jest rzeczą oczywistą, że jak człowiek nie może się sam wyzwolić z mocy grzechu, tak tym bardziej nie może zaowocować w prawdziwą miłość. Wolność od złego do dobrego możliwa jest jedynie dzięki działaniu Ducha Świętego, który prowadzi w wierze i daje zwycię­stwo nad grzesznym ciałem (Rz 5,16). Wierzący przez chrzest otrzy­mują Ducha Świętego, a to oznacza nic innego jak obdarowanie wolnością od prawa, mocy grzechu i śmierci (Ga 5, 18; 1 Kor 6,11; 12,13; 2 Kor 1,22), ale także wolnością działania w miłości, łagodności, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wierności i wstrzemięźliwości (Ga 5,22.23). Działanie w miłości, dobroci, pokoju nie potrzebuje kurateli prawa (Ga 5,24). Niewola prawa zastąpiona została zbawczym prowadzeniem Ducha, który jako osobowa moc przeciwna ciału (Ga 5,16; 6,8; Rz 8,4) uwalnia od pożądliwości i stwarza nowego człowieka, należącego do Chrystusa (Ga 5,24).

 

 

17:05, mku841 , Chrześcijańskie życie
Link