| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
sobota, 10 października 2009
JednośćKościoła według apostoła Pawła [1]

Jedność Kościoła według apostoła Pawła to temat rozległy, ale także trudny ze względu na brak precyzji w niektórych wypowiedziach Wielkiego Apostoła. Aby wyrobić sobie pogląd na temat jedności Kościoła w refleksji teologicznej Pawła należy na samym wstępie wskazać przynajmniej na niektóre tematy eklezjologiczne, które związane są z tematem jedności Kościoła, a więc na treści jakie zawarte są w terminie kościół (eävkklhsi,a)[1], na niektóre określenia Kościoła przez św. Pawła i używane przez Pawła symbole.  

     Troska o jedność Kościoła uwidocznia się u apostoła Pawła szczególnie w listach do Koryntian, wszak Kościół koryncki podzielił się na stronnictwa, które zapewne rywalizowały między sobą. W Kościele tym było miejsce dla każdego wierzącego, dla Pawła i Apollosa, ale – według Pawła – nie mogło być miejsca dla jakiegokolwiek stronnictwa.

1. Kościół jako lokalna społeczność

Apostoł Paweł nigdzie nie pisze o Kościele korynckim ani rzymskim, lecz o Kościele Bożym w Koryncie (1 Kor 1,2), o Kościołach w Galacji (1 Kor 16,1), Kościołach, które są w Judei (1 Tes 2,14), o Kościołach w Macedonii (2 Kor 8,1), czy też o Kościołach, które są w całej Azji (1 Kor 16,19).

Elementem konstytutywnym Kościoła jest ewangelia i Wieczerza Pańska[2]. Kościół jako wspólnota powołanych ze świata powstaje i konsoliduje się wówczas, kiedy wierzący gromadzą się na jednym miejscu wokół ewangelii i Wieczerzy Pańskiej (1 Kor 10,16.17; 1 Kor 11,18; 2 Kor 3,2.3)[3]. Dzieje się tak dzięki Duchowi Bożemu, który jest czynny przez zwiastowanie ewangelii; dzięki Chrystusowi, w którym wierzący są nowymi stworzeniami. Chrzest włącza w ciało Chrystusa i jest początkiem nowej rzeczywistości życia we wspólnocie wiary i świadectwa wobec świata. Kościół w Koryncie powinien więc zachować jedność i budować się w miłości i poszanowaniu wszystkich, słabych i mocnych we wierze (1 Kor 8,1-13). Kościoły w Galacji powinny pamiętać o ewangelii, która była im zwiastowana przez Pawła, ewangelii wolności od prawa, wszak nie ma innej ewangelii (Ga 1,1.7). Kościół w Rzymie, którego wiara jest głośna w świecie (Rz 1,8), otrzymał od Pawła świadectwo swojej nauki, głównie o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę.

Kościół lokalny z łaski Boga ma wszystko, co jest mu potrzebne do życia we wierze i w budowaniu się w miłości. Otrzymał słowo o krzyżu Chrystusa, które jest mocą ku zbawieniu każdego wierzącego. Ma też społeczność ze swoim Panem przez Jego ciało i krew podczas obchodzenia Wieczerzy Pańskiej. Każda więc społeczność wierzących w Chrystusa ma prawo do miana Kościoła, ale nie dlatego, że jest organizacyjnie związana z jednym Kościołem Chrystusa, ale dlatego, że wraz z innymi uczestniczy w bło­gosławieństwie kielicha i chleba. Społeczność wierzących w Chrystusa zostaje ukonstytuowana nie dlatego, że wierzący należą do jakiejś organizacji, lecz że są w Chrystusie[4]. Bóg powołuje ludzi ze świata do współuczestnictwa w Jezusie Chrystusie, Synu swoim (1 Kor 1,9). Kościół jest bowiem tam, gdzie żywa jest więź wierzących z Panem, gdzie nieustannie się ona ujawnia w świętowaniu Wieczerzy Pana i słuchaniu ewangelii zbawienia.

     Ale Kościół w Koryncie, czy na innym miejscu istnieje również poza konkretnymi zgromadzeniami liturgicznymi, apostoł Paweł pisze bowiem do Koryntian, piętnując istniejące między nimi podziały, nadużycia podczas wspólnych zgromadzeń, poszukiwanie mądrości ludzkiej zamiast słowa o krzy­żu, jako do ogółu wierzących w Jezusa Chrystusa, a nie do jakiegoś konkretnego zgromadzenia religijnego w konkretnym czasie i mie­j­scu , czyli pisze do wierzących, do Kościoła, który jest w Koryncie. 

     Kościół lokalny wyposażony jest we wszystkie niezbędne środki łaski Bożej. W nim udziela się chrztu w imię Chrystusa, na skutek którego wierzący zostaje włączony w ciało Chrystusa (Ga 3,27). W Kościele jest głoszona ewangelia, która jest mocą Bożą ku zbawieniu wierzącego (Rz 1,16; 1 Kor 1,24; 15,2), a wierni gromadzą się wokół Stołu Pańskiego, przy którym mają społeczność z ciałem i krwią Chrystusa. W celu budowania Kościoła Duch Święty obdarza też wierzących różnymi charyzmatami, które rozdziela suwerennie i według swojego uznania (1 Kor 12 – 14). I wreszcie w Kościele lokalnym powoływani są ludzie, którzy kierują lokalną społecznością. Fundamentem jedności Kościoła lokalnego jest ewangelia i Wieczerza Pańska. Jeśli wierni Kościoła są w Chrystusie, wtedy stanowią jedność, której pieczęcią jest Duch Święty.

 


[1] Ekwiwalentem terminu kościół jest greckie słowo eävkklhsi,a, które pochodzi od czasownika evkkalei,n – zwo­ływać, wzywać. U starożytnych Greków oznaczało ono ze­branie, zgromadzenie ludowe o cha­rakterze społeczno-po­litycznym. W tym zna­­czeniu znajduje się ono również w Dziejach apostolskich (Dz 19,32.39). W Nowym Testamencie posiada jednak wyraźnie treść religijną. Ale trans­formacja treści nie dokonała się dopiero w okresie działalności pierwszych uczniów Jezusa. Chociaż niezaprzeczalny jest wpływ hellenistycznej kultury na pierwotne chrześcijaństwo, a niektóre sformułowania nowotestamentowe noszą nawet na sobie wyraźne piętno myśli greckiej, to jednak Nowy Testa­ment w prostej linii jest dziedzicem Starego Testamentu. Słowo eävkklhsi,a otrzymało już treść religijną na kartach Septuaginty. Tłumacze hebrajskiej Biblii bowiem w III i II wieku przed Chr. słowo lh*q*, oznaczające społeczność ludu wybra­nego Starego Testamentu, oddali przez greckie słowo eävkklhsi,a, chociaż nie należało ono wtedy jeszcze do słownictwa sakralnego. Tym samym w słowo eävkklhsi,a włożona została nowa, religijna treść.

[2] J. Gnilka, Paulus von Tarsus. Apostel und Zeuge, (przekł. polski W. Szymona, Paweł z Tarsu. Apostoł i świadek, Kraków 2001, s. 373.

[3] „Słyszę bowiem najpierw, że gdy się w Kościół gromadzicie, powstają między wami podziały; czemu w części  wierzę” (1 Kor 11,18);

„Wy jesteście listem naszym, napisanym w sercach naszych, znanym i czytanym przez wszystkich ludzi; wiadomo przecież, że jesteście listem Chrystusowym sporządzonym przez nasze usługiwanie, napisanym nie atramentem, ale Duchem Boga żywego, nie na tablicach kamiennych, lecz na tablicach serc ludzkich” (2 Kor 3,2.3); 

„Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystu­sowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszy­scy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba” (1 Kor 10,16.17).

[4] J. Roloff J., Die Kirche im Neues Testament, Göttingen 1993, s. 96n.

Jedność Kościoła według apostoła Pawła [2]

2. Kościół uniwersalny

     Występujący w literaturze proto-Pawłowej uniwersalizm soteriologiczny, że nie ma w Chrystusie Żyda ani Greka, wolnego i niewolnego, mężczyzny i kobiety, pozwala również oczekiwać spotkania z uniwersalizmem eklezjologicznym, głównie w listach, w których apostoł Paweł pisze o Kościele jako ciele w Chrystusie (1 Kor; Rz). Nie znajdziemy w nich jednak żadnej wypowiedzi, która pozwala twierdzić, że u apostoła Pawła spotykamy się z ideą uniwersalnego Kościoła. Ale w listach deutero-Pawłowych (głównie w Kol i Ef) występuje zdecydowany uniwersalizm eklezjologiczny. Autorzy Listu do Kolosan oraz Listu do Efezjan piszą o Kościele uniwersalnym, wręcz o kosmicznym wymiarze Kościoła. Kościoły lokalne ich nie interesują.

     Czy idea uniwersalnego Kościoła w Liście do Kolosan i w Liście do Efezjan jest pomysłu ich autorów, czy też konsekwencją i rozwinięciem eklezjologii św. Pawła? Jest oczywiste, że listy proto-Pawłowe skierowane są do konkretnych, lokalnych Kościołów. W dużej mierze mają one charakter parenetyczny. Pewne fragmenty tych listów są apologiami. Dłuższe wywody dotyczące nauki chrześcijańskiej spotykamy jedynie w Liście do Rzymian. Czy jednak znajdziemy w nich jakiś ślad idei uniwersalnego Kościoła, chociażby w formie zarodka?

     Ze względu na lepsze poznanie refleksji eklezjologicznej św. Pawła warto się przyjrzeć niektórym wypowiedziom Wielkiego Apostoła, aby wyrobić sobie pewien pogląd na temat obecności myśli o uniwersalności Kościoła w li­teraturze proto-Pa­włowej.

     Znamienny jest wstęp do 1. Listu do Koryntian: „Paweł, powołany z woli Bożej na apostoła Chrystusa Jezusa, i Sostenes, brat, Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i na­szym: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa” (1 Kor 1,1-3).

     Nie należy sobie zbyt wiele obiecywać po egzegezie tego fragmentu listu apostolskiego. Zwraca się w nim Wielki Apostoł do Kościoła Bożego, który jest w Koryncie wraz ze wszystkimi wzywającymi imienia Pana na każdym miejscu. Wzrok Pawła utkwiony jest w Kościół w Koryncie. Lęka się on o przyszłość tego Kościoła. Decyduje się więc poprzez słowo pisane walczyć o jedność Korynckiego Kościoła. Ale ma także przed oczyma innych wyznawców Chrystusa, którym grożą liczne niebezpieczeństwa, zapewne i takie jakie groziły Koryntianom. Poszerza więc Paweł adresatów. Chociaż Koryntianie stanowią w pełnym tego słowa znaczeniu Kościół Boży, to jednak Kościół Boży to coś więcej aniżeli święci w Koryncie, a mianowicie to wszyscy, którzy wzywają imienia Pana na każdym miejscu. Koryntianie stanowią tylko część wspólnoty wierzących w Chrystusa. Jest ona znacznie większa i Paweł jako apostoł Chrystusa, czuje się odpowiedzialny za całą społeczność wzywających Pana[1]. Jeśli weźmiemy pod uwagę głęboki sens teologiczny zawarty w terminie Kościół Boży, a więc eschatologiczną perspektywę wypowiedzi Pawła, to zdecydowanie należy obstawać przy przekonaniu, że Paweł nie może tu mieć na myśli tylko lokalną społeczność wierzących, w tym wypadku mieszkającą w Koryncie, ale całe chrześcijaństwo na ziemi. Pojęcie Kościoła w myśleniu Pawła, nie można więc zacieśniać tylko do wspólnoty lokalnej, ale obejmuje ono wszystkich wzywających Pana na każdym miejscu[2].

     W 1. Liście do Koryntian 12 – 14 św. Paweł ustosunkował się do występujących w Kościele korynckim charyzmatów. Wyraził swą opinię na temat ich znaczenia i roli w życiu Kościoła. Są one darami Ducha Świętego w celu budowania ciała Chrystusowego, Kościoła. W 1 Kor 12,28 występuje termin Kościół (e`kklesi,a): „Bóg ustanowił w Kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki”. W jakim sensie został on tu użyty?

     Niewątpliwie 12. rozdział 1. Listu do Koryntian odzwierciedla sytuację  podzielonej wspólnoty korynckiej, zauroczonej charyzmatami. Swoje słowa Wielki Apostoł kieruje bezpośrednio do wierzących należących do Kościoła Bożego w Koryncie: „Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami” (1 Kor 12,27). W sekcji od 12 do 14 rozdziału znajdują się także słowa:  „Bóg ustanowił w Kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki” są tylko podsumowaniem, czy też pewnego rodzaju uogólnieniem? Mamy tu do czynienia z pewnym uogólnieniem. Urzędy, które wymienia Apostoł funkcjonują także w innych Kościołach. Zresztą nie wiemy, czy Kościół w Koryncie wysłał na misję gdziekolwiek swoich apostołów[3]. Bóg na każdym innym miejscu działa podobnie, powołuje apostołów, proroków, nauczycieli, a Duch rozdziela swe dary jak chce i kiedy chce.

     W Liście do Galacjan Paweł wspomina, że przed swoim nawróceniem prześladował Kościół Boży: „Słyszeliście bowiem o moim dawniejszym postępowaniu w żydostwie, że srodze prześladowałem Kościół Boży i niszczyłem go” (Ga 1,13; zob. 1 Kor 15,9). Czy Paweł myśli tu jedynie o Kościele w Jerozolimie, czy też w ogóle o Kościele, wspólnocie wszystkich uczniów Chrystusa? Z Dziejów Apostolskich wynika, że Saul, późniejszy apostoł Paweł, prześladował Kościół w Jerozolimie. Na skutek tego prześladowania wierzący rozproszyli się i zakładali Kościoły na innych miejscach. Z relacji Autora Dziejów apostolskich wynika również, że Paweł prosił o listy uwierzytelniające u przedniejszych kapłanów, aby mógł prześladować uczniów Pańskich w Damaszku. Takie listy otrzymał i udał się do Damaszku. Nic nie wiemy o prześladowaniu chrześcijan w Judei i Galilei. Z Ga 1,22 zdaje się wynikać, że Paweł nie prześladował tych Kościołów, skoro, Kościoły Chrystusowe w Judei – jak pisze (Ga) – nie znały go osobiście. Ale dlaczego Paweł od razu, z pominięciem Judei i Galilei, miałby prześladować chrześcijan w Damaszku? Czy słowo osobiście należy rozumieć w ten sposób, że w ogóle nie znały Pawła? Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy św. Paweł pisząc o prześladowaniu Kościoła Bożego (Ga 1,13; 1 Kor 15,9) miał na myśli Kościół-matkę, Kościół w Jerozolimie, czy też Kościół jako wielką społeczność uczniów Pańskich na wielu miejscach[4]. Niemożliwa jest jednoznaczna odpowiedź na powyższe pytanie.

     W powyższych wypowiedziach apostoła Pawła (Ga 1,13; 1 Kor 12,28) brak wyraźnego uniwersalizmu eklezjologicznego. Jednakże te wypowiedzi Pawła dają podstawę do przekonania, że Paweł, używając słowa kościół, myśli o ko­n­kretnym lokalnym Kościele, ale że każda wspólnota wierzących na konkretnym miejscu stanowi ciało w Chrystusie. A Chrystus nie może być podzielony.

     Są jednak wypowiedzi św. Pawła, które sugerują bardziej wyraźnie, że u Wielkiego Apostoła narodów występuje uniwersalizm eklezjologiczny. 

     Jeśli Kościół Boży jest wszędzie tam, gdzie gromadzą się wierzący i ochrzczeni w imię Jezusa Chrystusa wokół ewangelii i Wieczerzy Pańskiej, to konieczne jest, aby Kościoły lokalne wyznawały tą samą wiarę w Chrystusa, głosiły tą samą ewangelię i zbierały się dla tej samej uczty ustanowionej przez Pana[5]. Apostoł Paweł niestrudzenie dążył do tego, aby wszędzie była zwiastowana jedna ewangelia. Jego podróże do Jerozolimy i spotkania z filarami Kościoła w Jerozolimie miały na celu uzgodnienie wspólnego stanowiska w kwestiach wiary i życia chrześcijańskiego. A więc tym co łączyło z sobą wszystkie Kościoły lokalne była wspólna wiara i obchodzenie pamiątki śmierci Chrystusa. Nie da się wykluczyć, że myśli: jeden Pan i jedna wiara, odpowiada przekonanie, że jeden też jest Kościół tego Pana, w którym wszyscy wyznają, że Jezus jest Panem i Chrystusem, tym bardziej, że apostoł Paweł głosił, iż tylko Duch Boży pozwala złożyć takie wyznanie, Duch, przez którego był budowany Kościół w Koryncie, ale też i na każdym innym miejscu.

     U apostoła Pawła dostrzegamy związek między terminami lud Boży ko­ściół[6]. Wskazuje na to między innymi używanie cytatów starotestamentowych przez św. Pawła (Rz 9,25nn = Oz 2,25; 2,1; Rz 10,21 = Iz 65,2; Rz 11,1nn = Ps 93,14 [LXX]; Rz 15,10 = Pwt 32,43; 1 Kor 10,7 = Wj 32,6; 2 Kor 6,16 = Kpł 26,12). W 2 Kor 6,16 apostoł Paweł pisze: „Myśmy świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, i będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim”. Św. Paweł ma tu na myśli Kościół w Koryncie. Cytat pochodzący z Kpł 26,12 niedwuznacznie sugeruje, że wierzący w Koryncie są ludem Bożym. Jednakże w myśleniu apostoła Pawła lud Boży to coś więcej niż jakaś lokalna wspólnota. Z Listu do Rzymian wynika, że ludu Bożego nie wolno wtłaczać w ramy czasowo-przestrzenne. 

     Rzeczowy związek między ludem Bożym a Kościołem dostrzegalny jest w szczególny sposób w typologii zawartej w 1. Liście do Koryntian 10,1-13. Paweł nie tyle przeciwstawia historycznego Izraela ludowi kresu czasów, ile ukazuje lud Starego Testamentu jako niegodny naśladowania przykład przez wyznawców Chrystusa. Wędrujący na pustyni Izrael pił ze skały, którą jest Chrystus. Lud kresu czasów jest w Chrystusie. Chrystus jest klamrą spinającą cały lud Boży. Historia Izraela zmierzała do tych czasów, w których dane jest żyć Pawłowi i wierzącym. I tylko dlatego czasy i wydarzenia okresu wyjścia są typem czasów ludu ery eschatologicznej.  Ponadto Bóg apostoła Pawła to Bóg przy­mierza i ludu Bożego. Apostoł więc o Izraelitach wędrujących przez pustynię z Egiptu do Ziemi Obiecanej pisze jako o „ojcach naszych”. Schemat ojcowie – potomkowie odnosi on nie tylko do Żydów, ale przekłada się on w refleksji Pawła: ojcowie – wierzący w Chrystusa.  Kiedy więc Paweł myśli o wierzących w Chrystusa jako o ludzie Bożym, to myśli przecież o uniwersalnej społeczności świętych, których nie da się ograniczyć jedynie do lokalnego Kościoła. Kościół jest ludem czasów ostatecznych, końca czasów (1 Kor 10,11). To Kościół w Jerozolimie najpierw nazwał siebie la lhq (h‘` evkklesi,a tou/ qeou/)[7]. Wielki Apostoł pisząc: „Ja bowiem jestem najmniejszym z apostołów i nie jestem godzien nazywać się apostołem, gdyż prześladowałem Kościół Boży” (1 Kor 15,9) niewątpliwie miał na myśli jerozolimski Kościół. To określenie wiernych w Jerozolimie zostało przez Pawła przejęte i przeniesione na społeczności wierzących, pochodzących z pogaństwa (zob. 1 Kor 10,32; 11,16.22). Zdaje się to oznaczać, że Paweł – chociaż uzna­wał pewne pierwszeństwo Jerozolimskiego Kościoła i jego szczególne mie­jsce (1 Kor 14,36; Rz 15,27), to jednak uważał, że nie ma różnicy pomiędzy poszczególnymi Kościołami lokalnymi, z racji ich powołania przez Boga i głoszenia wszystkim jednej ewangelii (zob. 1 Kor 15,11) i to niezależnie od tego, czy należą do niego nawróceni Żydzi, czy też poganie[8].

     Wierzący w Chrystusa, Żydzi i Grecy, mężczyźni i kobiety, wolni i nie­wolni, wszyscy należą do ludu Bożego. Teraz u kresu dni spełnia się obietnica dana przez Boga Abrahamowi. Kościół więc jako zgromadzenie ludu Bożego nie może być pojmowany jedynie w kategorii lokalnej społeczności, lecz jako uniwersalna społeczność wierzących czasów ostatecznych, jednocząca się wokół wspólnej wiary. Każdy lokalny Kościół, będąc w Chrystusie uczestniczy w dobrach przyobiecanych całemu ludowi Bożemu ponad czasem i przestrzenią.

 


[1] Podobnie: E. Dąbrowski, Listy do Koryntian, PŚNT VII, Poznań 1965, s. 148; J. Gnilka, Paweł z Tarsu…, s. 373;

[2] W. Schrage, Der erste Brief  an die Korinther (1 Kor 1,1 – 6,11), EKK VII/1, Neukirchen-Vluyn 1991, s. 103.

[3] Nie chodzi o historycznych apostołów, należących do kolegium dwunastu, lecz o wysłanników Kościołów. Zob E. Dąbrowski, Listy do Koryntian, s. 246.

[4] J. Stępień (Teologia św. Pawła, Warszawa 1979s. 519n), a za nim E. Szymanek (List do Galatów, PŚNT VI/2, Poznań – Warszawa 1978, s. 46.) opowiada się za poglądem, że Paweł miał na myśli nie tylko Kościół w Jerozolimie.

[5] Z myśli tej skorzysta Autor Listu do Efezjan i napisze: „Jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania; jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4,4-6).  

[6] J. Roloff, Die Kirche im Neuen Testament, s. 119.

[7] Ekwiwalentem terminu Kościół Boży w Qumran jest la lhq (1 QM 4,10; 1 QSa 1,25). Zob. przekład 1 QM 4,10 P. Muchowskiego, Rękopisy z nad Morza Martwego, Biblioteka zwojów. Tło Nowego Testamentu, T. 5, Kraków 22000, s. 47. Termin evkklesi,a tou/ qeou/ znaczy, że Kościół nie jest zgromadzeniem politycznym, ani jakimkolwiek zgromadzeniem o cha­rakterze profanicznym, lecz religijnym i że Kościół jest własnością Boga, że jest ludem czasów ostatecznych. Zob. G. Strecker, Theologie des Neuen Testaments. Bearbeitet, er­gänzt und herausgegeben von Friedrich Wilhelm Horn, Berlin – New York 1996, s. 193.

[8] J. Roloff , Die Kirche im Neues Testament, s. 97. Zob. (4 Ezd 13,35nn; por. StBill. I,151; IV,873).

 
1 , 2 , 3